Trzy miejsca w miesiącu. Termin ustalamy po zakupie.
Przestajesz ustawiać reklamy na czuja.
Nie oglądasz nagrania, jak ktoś ustawia. Ustawiasz. Warsztat online, cztery godziny: uczę Cię, jak to zrobić, a Ty pracujesz na swoim koncie, na udostępnionym ekranie.
Chcę to ustawić sama · 2 400 złUstawiasz całą kampanię: komu ma się pokazać, za ile dziennie, co ma się wydarzyć po kliknięciu
Uczysz się czytać wyniki: co wyłączyć, czego nie ruszać, po czym poznać różnicę
Do 48 godzin nagranie ze swojego ekranu i checklista na następną kampanię
Siedzisz z otwartym Menedżerem Reklam i nagraniem kursu obok. On klika w okno, którego u Ciebie nie ma.
Puszczasz reklamę w czwartek wieczorem. W piątek rano sprawdzasz telefon, zanim wstaniesz — zasięg jest, wiadomości nie ma.
W poniedziałek z karty schodzi kwota za tydzień reklam. Otwierasz panel i nie umiesz powiedzieć, co za nią dostałaś.
Piszesz pytanie w grupie na Facebooku i kasujesz je przed wysłaniem. Bo brzmi jak pytanie kogoś, kto nie powinien prowadzić firmy.
To nie jest kwestia tego, że za mało się przyłożyłaś.
Kurs pokazuje, gdzie kliknąć, ale nie mówi, dlaczego akurat tam. A w panelu żadna liczba nie mówi sama z siebie, czy jest dobra.
Zostaje wydatek, którego nie masz jak sprawdzić, i pytanie, którego nie masz komu zadać.
Nie nadaje się sposób, w jaki Ci to pokazano.
Możesz w końcu zrobić to inaczej.
Raz, na własnym koncie, z kimś, kto robi to codziennie.
Warsztat jest online. Jesteś zalogowana na swoim koncie i udostępniasz ekran. Ja prowadzę Cię krok po kroku przez każde okno: mówię, co się w nim wybiera i dlaczego akurat to, a wpisujesz Ty. Nie ma momentu, w którym zostajesz sama przed pustym polem.
Jeden termin, cztery moduły po 55 minut, trzy przerwy. Potrzebujesz komputera — na telefonie nie da się ustawić kampanii.
Wybierasz, co ma się wydarzyć po kliknięciu w Twoją reklamę — zakup, zapis, wiadomość — i sprawdzasz, czy Twoje konto w ogóle to zlicza. Jeśli nie zlicza, wybierasz to, co zlicza, zamiast ustawiać kampanię na coś, czego nikt nie policzy. Z tego modułu wychodzisz z zapisaną decyzją.
Dzielisz kampanię na grupy: komu pokazujesz którą reklamę, komu jej nie pokazujesz i ile pieniędzy dziennie idzie na każdą z nich. Wpisujesz pole po polu, a przy każdym mówię, co w nie wchodzi i według jakiej zasady się to wybiera — nie jedną odpowiedź na dziś, tylko zasadę, która zadziała przy następnej kampanii.
Co idzie do której grupy, ile sztuk, co ma być na pierwszym ekranie. Wgrywasz swoje materiały, sprawdzasz podgląd i publikujesz. Kampania rusza w tym module, na Twoim koncie, Twoim kliknięciem.
Ustawiasz swój Menedżer Reklam tak, żeby pokazywał kilka liczb, na podstawie których podejmuje się decyzje, zamiast wszystkiego naraz. Potem uczę Cię czytać, co w nich stoi: na co patrzysz którego dnia, co wyłączasz, czego nie ruszasz i po czym poznajesz różnicę. Na koniec wypisujesz plan swoich pierwszych czternastu dni — kiedy zaglądasz, na co patrzysz i przy jakiej liczbie coś robisz.
Bez nagrań do obejrzenia później, bez ćwiczeń na cudzym koncie, bez zapisywania sobie, żeby wrócić do tego kiedyś.
Zanim usiądziemy dostajesz ode mnie wytyczne, jakie kreacje i opisy przygotować — bez materiałów nie ma czego wgrać i kampania nie ruszy tego dnia.
Do 48 godzin po warsztacie dostajesz nagranie ze swojego ekranu i checklistę na kolejne kampanie.
Pytasz, jak ustawić tę kampanię. Za miesiąc będziesz ustawiać następną i pytanie wróci w tej samej postaci.
Możesz mieć ustawienia jednej kampanii albo umieć ustawić każdą.
Dlatego mówię Ci nie tylko, co wpisać w to pole, ale też według jakiej zasady się to wybiera. Przy następnej kampanii wystarczy Ci ona, a nie ja.
Chcę to ustawić samaTwoja kampania jest opublikowana i wiesz, dlaczego każde pole wygląda tak, a nie inaczej.
Otwierasz swój widok w Menedżerze Reklam i wiesz, z której liczby czytasz, że coś idzie nie tak — i czy to już moment, żeby cokolwiek ruszać.
Przychodzi nowy produkt, sezon albo zapisy na kolejną edycję i trzeba puścić następną kampanię. Wtedy albo czekasz, aż ktoś znajdzie dla Ciebie termin i płacisz za każdą osobno, albo siadasz w środę wieczorem i składasz ją sama, od pustego okna.
Możesz kiedyś zlecić reklamy komuś innemu. Wtedy będziesz wiedziała, co dokładnie zlecasz i co dostajesz z powrotem.
Bez logowania się do cudzego konta, bez dopytywania, czy można coś zmienić, bez czekania, aż ktoś znajdzie dla Ciebie czas.
Tak wygląda checklista, którą dostajesz po warsztacie.
Masz ofertę, którą ktoś już kupił bez reklamy, i chcesz dołożyć do niej ruch z reklam
Próbowałaś ustawiać sama i zacinasz się zawsze mniej więcej w tym samym miejscu
Nigdy nie puszczałaś reklam i nie chcesz zaczynać od nagrania, przy którym i tak nie ma kogo zapytać
Chcesz to umieć, nawet jeśli kiedyś komuś reklamy zlecisz
Nie masz jeszcze oferty, którą ktoś kupił bez reklamy. Reklama zwiększy to, co już jest.
Chcesz, żeby ktoś zrobił to za Ciebie. To jest warsztat: ja prowadzę, klikasz Ty.
Nie zamierzasz przygotować materiałów przed warsztatem. Bez nich nie ma czego wgrać i kampania nie ruszy.
Jeśli jeszcze nie czas, nie zaczynamy.
Warsztat z prowadzenia reklam Meta Ads. Online, 4 h, tylko Ty i Twoje konto. Trzy miejsca w miesiącu.
Wytyczne do kreacji rozpisane pod to, co reklamujesz
Cztery godziny na żywo tylko z Tobą, prowadzone pole po polu na Twoim koncie — nie w grupie, w której czekasz na swoją kolej
Kampanię opublikowaną na Twoim koncie, nie przykładową
Nagranie z Twojego ekranu, nie z mojego
Checklistę, według której ustawisz następną
Kreacje i opisy według wytycznych
Dostęp do swojego konta reklamowego, budżet i podpiętą metodę płatności
Komputer i cztery godziny w kalendarzu, w których nie odbierasz telefonu
Płacisz raz, a dotyczy to każdej kampanii, którą ustawisz potem. Ta pierwsza jest po prostu tą, przy której się tego uczysz.
Czego nie ma w cenie: budżetu reklamowego, produkcji kreacji, wdrożenia pomiaru.
Zanim nauczyłam się reklam, płaciłam za nie agencji. Dostawałam raporty i nie miałam jak sprawdzić, czy mają pokrycie w tym, co faktycznie działo się na koncie. Nauczyłam się Meta Ads sama, na własnym koncie i za własne pieniądze — i wiem, w którym miejscu człowiek zacina się pierwszy raz, bo zacięłam się dokładnie tam.
Dziś prowadzę kampanie i uczę reklam soloprzedsiębiorczyń. [DO_UZUPELNIENIA: ile lat, ewentualnie skala wydatku]
Bez chowania ustawień, bez „to skomplikowane”, bez wiedzy, którą trzymam dla siebie.
Opłacasz, od razu dostajesz wytyczne do kreacji i formularz, a termin ustalamy w ciągu 48 godzin.